Rozdział 1. Nadzieja cz 1.
Z kuchni słychać ryk braci, oglądających w telewizji kreskówki. Chciałabym uwolnić się od nich. Mam na imię Eva mam trzynaście lat, mieszkam z mamą i braćmi. Lucas ma siedem lat,a Milan dziewięć, chciałabym, żeby byli starsi, mądrzejsi i nie krzyczeli "mamo" za każdym razem gdy coś powiem.
Zbliżają się wakacje, mam zamiar jechać z ciotką Sarą do Francji, to jest moje marzenie. Muszę więc wytrzymać szkolny harmider przez ten tydzień, oj czuję, że będzie on trwał wiecznie. Postanawiam otworzyć książkę i wybrać się do świata fantazji.
- Mamo! Zabrał mi pilota- krzykną Milan.
- Mamo! Powiedz mu coś!- krzykną Lucas.
- Idę, idę, co za dzieci- Mama zmarszczyła nos.
Mam już dość, nie mam chwili dla siebie, te dwa bałwany zawsze się kłócą, zawszę! Miesiąc temu kłócili się o to który nienawidzi mnie bardziej.
Dryyyyyń. Dryyyyyyń. Po pokoju rozległ się mój dzwonek. Dzwoni Alex, mój kolega z klasy od tygodnia nie chodzi do szkoły, pewnie chodzi mu o to, żebym dała mu lekcję.
-Halo?
-Cześć Eva! Jest sprawa...
-Nawijaj.
-We wtorek robię imprezę, jesteś zaproszona.
-Tak?! To świetnie!
-Rozumiem, że przyjdziesz.
-Jasne. Do usłyszenia.
- Siema!
Ale super Alex zaprosił mnie na imprezę. Dłużę się w nim od ponad roku. Ma czarne długie włosy i zielone oczy, me gusta, ja za to mam włosy brązowe i piwne oczy których szczerze nienawidzę.
- Eva, czas spać!- woła mama z kuchni.
- Tak jest.
Ubrałam ciepłe skarpetki okryłam się kocem, powoli zasypiałam.
Obudziłam się o szóstej musiałam, jeszcze szybko spakować się do szkoły i zrobić śniadanie bracią, mama zrobiła se dzień wolny od obowiązków domowych. Więc ja tu teraz rządzę jasne łobuzy?
Do szkoły jak zawszę spakowałam pana Mike, to mój mały pluszowy miś na szczęście, może wydać się to dziwne, żeby trzynastolatka bierze do szkoły misia, ale strasznie się stresuję. Wyciągam go na przerwie i przytulam.
Do szkoły mam blisko tylko przechodzę przez ulicę i jestem na miejscu, na szczęście bałwany ze mną do szkoły nie chodzą, co za szczęście!
CDN
Przepraszam za jakiekolwiek błędy dopiero zaczynam.
Postacie są wymyślone prze zemnie tak samo jak historia.

O lool . Jakie fajne . Zazdrosna się robię . Dobra . Do kogo ta Eva i Alex są podobni... mmm....
OdpowiedzUsuńEva ma przypominać moją kuzynkę. Za to Alex, do tego twojego Jamesa.
OdpowiedzUsuń